piątek, 20 września 2013

1000 filiżanek kawy. 3: Bedlam Coffee

Odkryłam to miejsce przypadkiem. Gdzieś w internecie wyczytałam, że serwują tu 'Nutella Mocca'. Czy może być coś lepszego niż połączenie nutelli i kawy?;) W menu wyróżniały się też kawa lawendowa i różana, kuszące:)
Umówiłam się tam z Priscillą, dziewczyną Anthonego, która niedawno przeprowadziła się do Seattle. Aż nie do wiary, że ja jestem tu już prawie rok!

A samo miejsce świetne. Wystrój niebanalny i oryginalny, pod tym względem Bedlam jest w czołówce wszystkich kawiarni, jakie odwiedziłam w życiu. Jest rockowo, z pazurem, inaczej. Trochę graciarnia, ale urządzona ze smakiem. Nazwa zobowiązuje;)
Zdecydowanie must see.
Zapomniałabym o najważniejszym - kawa pyszna!

(żałuję, że wzięłam mały aparat, bo zdjęcia mogłyby być lepsze. Tak, tak, wiem, że 'złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy, ale stać mnie na więcej)


2 komentarze:

  1. Tak sobie myślę, że tam sobie siedzimy i popijamy tą nutella coffee :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie byłoby dla odmiany naprawdę wypić jakaś kawę razem. "W maju" mnie nie satysfakcjonuje!

      Usuń