Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2014

Jeśli jesteś fanem Pokémonów...

Obraz
... jeśli jako dziecko kolekcjonowałeś je i marzyłeś, żeby zostać ich trenerem, zobacz koniecznie, jaka niespodziankę przygotowały w tym roku na Prima Aprilis mapy:


W skrócie (i dla nieanglojęzycznych) - o co chodzi? Od dziś do 2 kwietnia użytkownicy Google Maps mogą zobaczyć, ze w niektórych miejscach na całym świecie pojawiły się Pokemony, które można zbierać i dodawać do swojego Pokedexu, odwiedzając owe punkty.

Idea tej zabawy nie jest niczym nowym (pewnie niektórzy kojarzą inną grę bazujące na idei wzbogaconej rzeczywistości - Ingress), myślę jednak, ze Pokemony są ciekawostka, która ma spore szanse zrobić jeszcze niezłą karierę w ciągu 3 dni istnienia;)
A jeśli przy okazji uda się wyciągnąć trochę ludzi na spacery na świeżym powietrzu, tym lepiej;)

Spieszcie się, macie czas tylko do 2 kwietnia!:)

Gdzie te pończochy, gdzie goździki?

Obraz
Pokażcie mi kobietę, która nie lubi Dnia Kobiet. Myślę, że jeszcze się taka nie urodziła! Od kiedy pamiętam 8 marca to był dzień, w którym mężczyźni w naszym otoczeniu starali się nam go uprzyjemnić.
W podstawówce dostawałyśmy od kolegów słodycze, później kwiaty: tulipany czy nieśmiertelne goździki lub PRL-owskie rajstopy. Nasi ojcowie, bracia, chłopaki, mężowie - wszyscy starali się, żeby Dzień Kobiet był naszym świętem.
(Moim ulubionym akcentem na zawsze będzie jednak jedno z graffiti widzianych nie pamiętam gdzie "8 marca i kobiety przemówią ludzkim głosem" :P)

Nic dziwnego, że po X latach rozpieszczania przez płeć brzydką miałam taką malutką, malutką nadzieję, że 8 marca w Stanach będę choć w połowie tak ważna jak w PL.
Przyszłam do pracy, zobaczyłam Google Doodle z okazji Dnia Kobiet i czekałam, kiedy ktoś doda dwa do dwóch (Google promuje Dzień Kobiet, Basia jest kobietą), ale nic z tego.

Dzięki Bogu, że mam męża Polaka, który umie się zachować;)

A moje postanowienie n…

Było, minęło - luty.

Obraz
Rany, rany, kiedy cały miesiąc przeleciał?
(Hm, chyba każde podsumowanie będę tak zaczynać...)

Luty jest krótki, ale zgodnie z zapowiedziami, był bardzo intensywny. Podsumowanie miesiąca muszę oczywiście zacząć od Super Bowl, które po raz pierwszy w historii wygrała lokalna drużyna - Seattle Seahawks. Seattle ma bzika na punkcie futbolu, całe miasto ze Space Needle na czele udekorowane było zielono-niebieskimi barwami i flagami the 12th Man na długo przed finałem, a po zwycięstwie Seattle przypominało Rio de Janeiro podczas karnawału;)

Żeby zrozumieć, jak poważnie ludzie podchodzą do futbolu i jak mocno kibicują Seattlowskiej drużynie,
trzeba tu trochę pomieszkać i poczuć atmosferę, ale pozwólcie, że dam Wam namiastkę;) KLIK

Parę dni później wyszła nowa wersja Google Maps na Androida. Wersja 7.6 ma parę rzeczy mojego autorstwa, woohoo!

Luty to był też dla mnie miesiąc podróży. Podczas gdy Paweł ciężko pracował nad swoimi projektami  w Seattle (i uwaga, teraz nawet jednym zarządza!), m…