Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2014

Na Dalekim Wschodzie

Obraz
W Pekinie lekko po północy. Zarówno w Indiach jak i w Chinach widziałem na razie mniej niż bym chciał. Dużo pracuję, tak jak lokalni Amazończycy. Oba narody spędzają w biurze zdecydowanie więcej czasu niż Amerykanie.

Te kilka dni kiedy udało mi się wyjść na miasto były super. Przemili tubylcy z biur dbają o mnie i oprowadzają po okolicy. W Indiach Farooque zaprosił mnie do siebie na wielką kolację, a dzień potem wynajął taksówkę i obwoził po mieście. W Pekinie dbają o mnie grupowo. Dziś Xunlong i Chen Kun zawieźli mnie na Wielki Mur a potem na pyszny hot pot. Rewelacyjna sprawa, mieć ze sobą lokalnych ludzi, których idzie zrozumieć. Dowiedziałem się tylu ciekawych rzeczy!

Krótkie podsumowanie wrażeń...

Indie niesamowite, dzikie, brudne i niepoukładane. Chaos który w jakiś przedziwny sposób sam siebie trzyma w ryzach. Moje odczucia: głównie fascynacja, ale i zmęczenie, trochę zniesmaczenia. Na pewno wrócę tu jeszcze, poszamać dobry naan.

Chiny póki co wypadają gorzej, ale to tylko Pek…

Indie nie Indie

Trochę niespodziewanie zaczął mi się właśnie miesiąc poza domem. Wiem, że dopiero się zaczyna, bo ciągle męczy mnie jetlag, jest szósta rano.

Pierwszy raz w Indiach, albo pokochasz albo znienawidzisz, tak mówią. Czuję się dziwnie, jakbym tu był i niebył. Nie tak wyobrażałem sobie moją pierwszą podróż tutaj - w ramach pracy, schowany w biurze albo hotelu w centrum miasta. Obiecuję sobie, że liznę jeszcze prawdziwych Indii przed wyjazdem, choć mam tylko kilka dni i dużo pracy. Póki co korzystam z pozytywnych aspektów wyjazdu - towarzystwa Hindusów których rozumiem. Próbuję od nich dowiedzieć się czegoś o kraju.

Moje pierwsze wrażenie podobne jak w Armenii - inny świat. Ciepłe, stęchłe, zanieczyszczone powietrze, głośno. Zamiast kwieciście opowiadać, wypunktuję kilka ciekawostek:
Nikt mi o tym nie powiedział, ale wszędzie pełno ochrony i bramek - wykrywaczy metalu. Bo w Indiach zdarzają się ataki terrorystyczne. A po każdym nowe bramki wynurzają się spod ziemi jak grzyby po deszczu. Jest…