Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2015

O tym się mówi: "Serial"

Obraz
Skończyłam przed chwilą ostatni odcinek bijącego rekordy popularności w Stanach podcastu "Serial".
To pierwszy podcast, jakiego w życiu słuchałam. Jeśli mogę wybrać, wolę czytać książki niż słuchać audio, nie da się jednak czytać z zajętymi oczami i rękami:)

Dla tych, którzy nie znają pojęcia, podcast to (przeważnie) odcinkowa seria, którą można ściągnąć z internetu albo odtwarzać online. Coś jak audycja radiowa, którą można odsłuchać w dowolnym momencie.

"Serial" opowiada prawdziwą historię morderstwa 18 letniej dziewczyny z Baltimore w 1999r. Dziennikarka Sarah Koening na prośbę krewnej skazanego za zabójstwo, która ujawnia niejasności powstałe podczas procesu, wraca do sprawy i rozpoczyna swoje prywatne dochodzenie.


Muszę przyznać, że podcast jest świetny.
Realizacja to majstersztyk. Raz: redaktorzy naprawdę przykładają się do detektywistycznej roboty. Drążą temat, ujawniających nowe, nieznane wcześniej szczegóły czy niejasności, wytykają błędy popełnione w trak…

Nasze wrażenia po pobycie w Chinach

Obraz
Już ponad miesiąc od naszego powrotu z Chin, ale jakoś nie było wcześniej czasu, żeby się z Wami na spokojnie podzielić wrażeniami.

Zacznę od tego, że ani Pawła ani mnie jakoś nigdy do Chin nie ciągnęło. Co innego Japonia, czy Tajlandia, czy Mongolia. Ale Chiny? Gdyby nie delegacja Pawła, pewnie nie szybko byśmy się tam wybrali. Wiadomo jednak, że jak pojawiła się okazja, trzeba było ją wykorzystać. Dołączyłam do Pawła w Pekinie i już razem ruszyliśmy na 9 dniową podróż po Państwie Środka.


Mój pierwszy kontakt z Chinami był bardzo nieprzyjemny. Taksówkarz, który odwoził mnie z lotniska próbował mnie oszukać, co z resztą od razu zauważyłam. Chciałam mu wytłumaczyć, że wiem, że robi mnie w bambuko, ale ani ja po chińsku ani on po angielsku. Zaczął na mnie krzyczeć, po czym widząc, że twardo obstaję przy swojej cenie, wywiózł mnie na jakaś boczną uliczkę i kazał wysiadać z auta. Żeby nie rozwlekać - zestresowana i wkurzona w końcu dotarłam do hotelu. Oczywiście musiałam zapłacić znacznie…

Przychodzi baba do drogerii... - czyli trochę o tym, gdzie kupować

Obraz
Witam w 2015! Jak tam Wasze postanowienia noworoczne?;)

Przeglądałam dziś zdjęcia z pierwszych miesięcy po przyjeździe do Ameryki i wspominałam sobie te stary czasy,  kiedy wszystko było tu nowe i nieznajome.  Pamiętam, że szczególny problem sprawiały mi na początku zupełnie obce produkty i nazwy sklepów. Dużo czasu spędziłam w internetach, próbując zorientować się, gdzie najlepiej robić zakupy i jak radzić sobie z brakiem dobrze znajomych marek.
Pomyślałam, że napiszę posta, który, mam nadzieję, pomoże komuś trochę szperania po sieci zaoszczędzić.

Dziś zacznę od sklepów spożywczych i drogerii. Jeśli będziecie zainteresowani kolejnymi odcinkami, to dodam.


Spożywcze:
Najtańszy jest Safeway. Jedzenie tu jest ogólnie OK, ale mięso, wędliny, ryby i jaja staram się kupować od lokalnych sprzedawców, których produktów w Safeway nie znajdziesz.QFC jest minimalnie droższe, jakościowo nie widzę różnicy.Trader Joe's - sklep z żywnością organiczną, który bardzo lubię. Droższy niż poprzednie dw…