Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

Jeśli muzeum to tylko science-fiction i rocka!

Obraz
-->> zdjęcia

Wybraliśmy się wczoraj z Basią do EMP Museum, czyli muzeum rocka, science-fiction i pop kultury. EMP to w zasadzie antymuzeum - nowoczesne, interaktywne i tematycznie ciekawe. Całość znajduje się w futurystycznym budynku, przez który przebiega trasa miejskiej kolejki nadziemnej (oprócz niej w Seattle ludzi wożą także autobusy, trolejbusy i tramwaje).

Wewnątrz budynku - wystawy, które ponoć zmieniają się cały czas. My trafiliśmy na historię Nirvany, Jimi'ego Hendrixa oraz The Rolling Stones. Do tego wystawa ikon science fiction (rekwizyty z Matrixa, Obcego, Star Treka czy Gwiezdnych Wojen, a także green screen na tle którego można wkomponować się w cyfrową scenę) i wystawa ikon horroru (głównie rekwizyty, ale także budka krzyku, gdzie trzeba krzyczeć, co budka uwiecznia na zdjęciu i wyświetla jako fragment wystawy!). Przy wejściu do EMP znakomicie nagłośnione kino, gdzie puszczają m. in. fragmenty koncertów Hendrixa. Tuż obok rzeźba z setek instrumentów, cudna! N…

Tyle słońca w całym mieście!

Obraz
Nie myślcie sobie, że tytuł posta to żart, o nie! Od wczoraj jeszcze nie padało:P  Ba, podobno nie padało już ładnych parę tygodni i jest to naprawdę ewenement.
Chciałam jeszcze wrócić do naszej podróży i kontroli na lotnisku w Stanach. Otóż, nie było żadnej! Na odprawie celnej usłyszeliśmy jedynie 'Don't get lost in America!'. Potem  niegroźnie wyglądający psiak nas obwąchał; przy ostatniej bramce zapewniliśmy, że nie wwozimy mięsa, ja wprawiłam w konsternację pana urzędnika, który po usłyszeniu nazwiska powiedział tylko 'Are you kidding me?' i ... po wszystkim!
Z lotniska odebrali nas znajomi znajomych Roberta - Bożena, Polka i David, jej mąż. Strasznie sympatyczni, uśmiechnięci i pomocni. Czy w ogóle są tu niemili ludzie? Wspominam o nich, bo jestem przekonana, że jeszcze przewiną się w naszej telenoweli;)
Jeszcze parę rzeczy, o których Paweł nie napisał:
Mieszkamy w Capitoll Hill. Jest to gejowski teren i na dzielnicy już wrze, że przyjechały świeże kąski prost…

Magiczne początki

Obraz
Dolecieliśmy! Jest 21, czyli 6 rano czasu polskiego. Mam praktycznie całą noc nieprzespaną a nie odczuwam senności. Cóż, każdy przeżywa jetlag (9 godzin różnicy) na swój własny sposób... Basia i Robert już dawno śpią.
Siedzę w naszym bardzo przytulnym i znakomicie usytuowany apartamencie. Sprzed budynku mamy niesamowity widok na Space Needle z amerykańska flagą w tle. USA pełną gębą.
Jakieś 0,5 km stąd jest wielki sklep. Jeszcze nie widziałem tyle jedzenia w jednym miejscu. Oczywiście setki pizz i hot dogów do mikrofali, ale także mielona kawa (samoobsługowa), gotowe sałatki, kurczaki, przekąski, półki pełne win, płatków, pieczywa, jedzenia asian czy szerzej - international. Polski hipermarket ale zamiast półek ze sprzętem ogrodniczym jest jedzenie, jedzenie, jedzenie. Założę się, że Basia zakocha się w tym miejscu gdy ją tam jutro zabiorę.
Wszystko to na ulicy Broadway, którą przemierza mnóstwo tubylców. Dookoła świecące knajpki i restauracje wszystkich stron świata. I bezdomni z ps…

Deszczowa piosenka

Rafał podesłał nam piosenkę Marka Knopflera o celu naszej podróży. Jak można się spodziewać, w utworze kluczową rolę odgrywa deszcz.

Seattle - you've got to love the rain
And we both love rain
We both love rain

--> kliknij żeby posłuchać

Garść informacji na dobry początek

Obraz
Kiedy zdecydowaliśmy się na wyjazd do Seattle, wiedziałam o tym mieście tyle, co chyba każdy: że non stop tam leje i że to tam Kurt Cobain z chłopakami założyli Nirvanę.
Teraz, na trzy tygodnie przed wylotem, mam dla Was trochę ciekawostek.
Seattle: największe miasto w stanie Waszyngtonjego nazwa pochodzi od imienia Si'ahl, wodza okolicznych plemion Duwamish i Suquamishokreślane jest "Deszczowym Miastem" lub "Miastem Samolotów" (no, może nie jest to najtrafniejsze tłumaczenie dla "Jet City"...) - tu swoją siedzibę ma Boeing. Najczęściej nazywane jest jednak "Szmaragdowym Miastem" ze względu na dużą ilość soczyście zielonych lasów w okolicy i mnogość parków w samym mieście mieszkaniec Seattle to Seattleitew 2010 miasto liczyło około 609tys. mieszkańców. Aglomeracja Seattle-Everett-Tacoma liczy ich już ponad 3,3mlnjednym z miast partnerskich Seattle jest Gdyniaróżnica czasu między Polską i Seattle wynosi 9 godzinw 2005 r. zostało okrzyknięte mi…