wtorek, 16 października 2012

Seattle dla 18+

Na pomysł napisania tego posta wpadłam w zeszłą sobotę, kiedy to poszliśmy ze znajomymi na lunch do (skądinąd świetnej!) hinduskiej restauracji. Poznaliśmy tam Stephane'a, który opowiedział nam o innej stronie Seattle. Takiej, o której jeszcze nie słyszeliśmy.

Erotyka. To właśnie stanowi temat tego posta. Notka niewątpliwie będzie kontrowersyjna, mam nadzieję, że nikt nie poczuje się dotknięty czy urażony. Moim jedynym celem jest pokazanie różnic w mentalności przeciętnego Krakusa i Seattleit'a.
W razie czego, lepiej po prostu tego nie czytaj! No i oczywiście mam nadzieję, że jesteś pełnoletni/a! :P

Seattle uznawane jest za jedno z najbardziej liberalnych miast w USA. Przestało nas już dziwić, że na ulicach pachnie trawką (mimo, że narkotyki nie są tu legalne), nie zwracamy już uwagi na czułości gejów i lesbijek, przyzwyczailiśmy się do dziwaków z włosami we wszystkich kolorach tęczy, dowolnego wyznania, koloru skóry, reprezentujących wszelakie poglądy (niekoniecznie jednak pałam do nich wszystkich wielką sympatią).
Liberalizm Seattleitsów idzie jedzcze dalej. A mianowicie - do sypialni. A w zasadzie, sypialnie przenoszone są na salony. Nie dosłownie, ale...

Hump!. O tym to właśnie festiwalu usłyszeliśmy od Stephane'a. Jego idea wydała mi się tak totalnie dziwna, nierzeczywista i odjechana,  że w pewien chory sposób zainspirowała mnie do podzielenia się z Wami tą jakże kontrowersyjną "ciekawostką".
Czy potraficie sobie wyobrazić, że w Seattle co rok organizowany jest festiwal domowych filmów porno? Pary (i nie tylko) wysyłają swoje  nagrania, które następnie wyświetlane są na dużym ekranie. Każdy może zgłosić swój film. Oczywiście są pewne wymagania, np. jedno z nich mówi, że trzeba używać określonych rekwizytów (np. kamizelek), żeby było wiadomo, że film powstał na potrzeby festiwalu. Tłumy ludzi przychodzą na kinowe seanse, bilety wyprzedają się baaaardzo szybko. Oczywiście, autorzy mogą zostać nagrodzeni w paru kategoriach. Nie będę ich tu wymieniać, zainteresowanych odsyłam na stronę festiwalu.
Jeszcze jedno. W sprzedaży dostępne są 'Friends and Family tickets'. Potraficie to sobie wyobrazić? Ja nie;) Mój zaściankowy, polski rozumek nie bardzo sobie z tym radzi;)

Przyznam szczerze, że po tym jak dowiedziałam się o Hump!, chciałam sprawdzić czy to jedyna atrakcja tego typu. Stephane parę razy powiedział - "it's so seattleish". Czy aby na pewno?

Szybkie wyszukiwanie w Google podobnych wydarzeń  i co?
- To się może wydać bardziej normalne w porównaniu do wyżej wspomnianego, ale co rok odbywa się tu też inny festiwal filmowy (w tym roku dokładnie wtedy co Festiwal Filmów Polskich, czyli teraz). Seattle Lesbian & Gay Festival ma promować ambitne filmy z wątkami  homoseksualnymi.

- Seattle Erotic Art Festival - interaktywne wystawy, warsztaty (m.in. rysowanie na podstawie słuchanych opowiadań erotycznych), krótkometrażowe filmy erotyczne. O sobie mówią: "The Seattle Erotic Art Festival supports a vibrant creative community, promotes freedom of expression, and fosters sex-positive culture through public celebration of the arts". Wydarzenie to organizowane jest przez ... Foundation for Sex Positive Culture.

- Foundation for Sex Positive Culture czyli fundacja, która wprawiła mnie w osłupienie w racji swego istnienia. Poza organizacją wyżej wspomnianego festiwalu, prowadzi warsztaty typu  "Obudź swoją seksualność", "Bondage" (wiązanie) czy "Deviant Yoga"(yoga + kamasutra).

To były pierwsze wyniki na liście wyników z Google. Nie wczytywałam się więcej, ani nie szukałam kolejnych przykładów.
Oczywiście mam swoje zdanie na ten temat, ale czego się tu powoli i z trudem uczę, to 'nie oceniać'.

PS. I nie, nie wybieram się;)

5 komentarzy:

  1. Ciekawe ! :)
    A mieszkanie zapowiada sie zacnie. Ladne sciany to podstawa.

    Trzymajcie za mnie kciuki, bo latanie samolotem jest trudne. Wyruszam w nocy z czwartku na piatek.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz radę! W razie czego, już po odprawie powiedz, że nie polecisz, jeśli nie będzie na pokładzie kapitana Wrony:D

      Usuń
  2. Zobacz sobie Folsom Street Festival...i jego theme

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie nowośći? Zaglądam i zaglądam!Bu! Halloween jakieś? ;P

    OdpowiedzUsuń