Co warto wiedzieć przed trekkingiem w Himalajach?
Kończę na razie temat wędrówki po Himalajach postem, w którym znajdziecie trochę niekoniecznie oczywistych informacji o tym czego się spodziewać i na co przygotować przed wyprawą w najwyższe góry Ziemi. Zacznę od tego, że Nepal jest w czołówce najbiedniejszych krajów Azji. Turystyka to największa gałąź gospodarki i główne źródło dochodu dla milionów Nepalczyków. Trudno zrozumieć jest rozmiar biedy i spowodowanego przez nią nieraz zacofania bez zobaczenia ich na własne oczy. Wiadomo, że każdy szuka oszczędności, gdzie się da, ale zachęcam Was mocno do wspierania mieszkańców Nepalu. Sposobów jest wiele i na każdą kieszeń. Pomożecie, kupując rękodzieło i inne pamiątki w małych sklepikach, wynajmując przewodników czy porterów, zostawiając niepotrzebny sprzęt i ciuchy ludziom pracującym w turystyce, czy fajnie bawiąc się na kursie gotowania dań nepalskich, z którego część dochodu idzie na pomoc dzieciom z biedniejszych rejonów. No dobrze, a na razie moje 3 grosze na poniższe tematy: C...
Mnóstwo dyni!
OdpowiedzUsuńBardzo sympatycznie - good job ;)
OdpowiedzUsuńDorota w Colorado
Swietne zdjecia i bardzo ciekawy post.
OdpowiedzUsuńJak bede w USA to postaram sie odwiedzic dyniowa farme :))
Pięknie wam te dyniowe latarnie wyszły :)
OdpowiedzUsuńDziękuje:))
OdpowiedzUsuńPamiętam nasze zaskoczenie gdy pojechaliśmy po dynię, święcie przekonani, że jedziemy na "pole dyniowe" - a dynie okazały się słabo związane z podłozem :)
OdpowiedzUsuńPo chwili obserwacji zauważyiśmy traktorek zapakowany dyniami i pana, który uzupełniał to co ludzie sobie "zerwali". Amerykańskie podejście do autentyzmu i sposób na sezonowe produkty z tego samego pola przez cały rok :))) a w zoo była pewnie krowa, swinka i kury? eh, ja mam chyba alergię na takie "urokliwe" miejsca made in US&A :) ale b. lubię Wasze wpisy
Moim zdaniem takie właśnie "urokliwe miejsca" można odwiedzić maksymalnie raz i odhaczyć;)
Usuń