piątek, 7 lutego 2014

Co sie dzieje, kiedy wszechswiat ma cie w d*p*e?

Bilans dnia:

- wstalam o 5 rano, po 6h snu (pierwszych od 24h)
- jetlag!
- spedzilam w ambasadzie amerykanskiej ponad 5 h, najpierw stojac w kolejce do kolejki (sic!), pozniej czekajac 4.5 h az moje zgloszenie zostanie rozpatrzone. Ambasada amerykanska w Londynie jako chyba jedyne miejce na swiecie, stosuje metode last in first serve, czyli po naszemu 'kto pierwszy, temu dzien stracony'.
+ po 4.5h czekania we wlasciwej kolejce i 2 minutowym interview dostalam wize amerykanska!
+ co oznacza, ze wroce do Pawla za tydzien!
- za to nie zdazylam na samolot do PL, braklo mi 10 min!
- siedze na lotnisku, place za wifi (granda!)
- czeka mnie koczowanie do 6 rano, za stara jestem na takie przeboje

Podsumowujac - nie jest zle, moglam nie dostac wizy:P

10 komentarzy:

  1. Dopiero od niedawna czytam bloga, wiec jaką wizę dostałaś? Zielona Karta? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zeby bylo smieszniej, to dostalam ta sama wize, ktora w chwili aplikacji posiadalam - H1B. Niestety nie mialam wizowej naklejki w paszporcie, wiec zeby moc wrocic do USA musialam przejsc caly proces w konsulacie. Ciagle mi cisnienie skacze, jak o tym mysle:P

      Usuń
  2. Ahh ci Amerykanie. :D Byłam teraz w Nowym Jorku po Zieloną Karte teraz niedawno to wielki problem ze zrobieniem odcisków palców, bo jeszcze nie ma appointment przecież... Na pewno mam 2 miesiące, żeby siedziec i czekac aż wyślą łaskawie list. W końcu sie wykłóciłam i zrobili, no ale ile nerwów bylo, ze trzeba bedzie przelozyc lot. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja mam wrazenie, ze wszystkich imigrantow traktuje sie jak ludzi gorszej kategorii:P

      Usuń
    2. Ja niedawno mialam odciski palcow zebrane. Troche ci pracownicy urzedow imigracyjnych jak roboty gadaja - takie odnioslam wrazenie. Milo, kulturalnie, ale mechanicznie.

      Usuń
  3. Mnie podczas mojego ostatniego powrotu do USA czekalo 17 godzinne czekania na lotnisku. Powiedzialam "P......e, nie bede sie meczyc na lotnisku i siedziec tyle czasu w tych samych ciuchach" i zabukowalam hotel. Zdarli ze mnie w hotelu chyba ponad 200 euro + obiad. Czy bylo warto? Hm... sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gospodarka amerykanska na pewno na tym zyskala;)

      Usuń
  4. lorien, prosze usun to wpisywanie kodów za kazdym razem jak wysyla sie komentarz, bo czasami mnie szlag trafia jak nie moge poprawnie rozczytac i co chwile musze wpisywac od nowa inny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taaaa... pamietam dobrze jak to bylo w USA. Jaki potem szok w Japonii, ze pobyt staly to 3 papierki i 10 minut stania w kolejce. A i tak wszyscy narzekaja na tutejsze urzedy imigracyjne. Nie wiedza, kurcze, jak dobrze maja.

    OdpowiedzUsuń