środa, 17 lipca 2013

Wróciłam! (wyjechałam)

Już prawie od tygodnia jestem w Seattle. Lot jakoś przeżyłam, kontroli prawie nie miałam, poza małym incydentem we Frankfurcie - moje oscypki udawały bomby przy prześwietleniu i musiałam się spowiadać;)

Prawie bezboleśnie przesiadłam się na amerykańską rzeczywistość - przykleiłam uśmiech i szczerzę moje za mało białe zęby;)

A w weekend mieliśmy prywatne małe święto i z tej okazji sprezentowaliśmy sobie małą wycieczkę do Portland. Możecie o niej przeczytać tu: LINK

A poniżej jeszcze migawki z Polski. Enjoy:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz