niedziela, 13 września 2015

Pokrótce odc. 2: Whirlyball


Whirlyball ciężko opisać słowami, bo prawdziwy potencjał tej rozrywki najlepiej widać na filmikach. Ale spróbuję;)
Whirlyball to dysciplina sportowa (?) popularna chyba tylko w trzech miejscach na świecie: stanie Waszyngton, stanie Illinois i Japonii. Jest to skrzyżowanie wyścigów samochodzikami (takimi wesoło-miasteczkowymi, które służą do zderzania się;)) z koszykówką i polo.
Zasada jets prosta - zespół, który zdobędzie więcej punktów, wygrywa. Punkty zdobywa się po trafieniu piłką do (całkiem małego) celu. Do kontaktu z piłką, podań i przechwyceń służą specjalne łyżki. A po boisku poruszać się można oczywiście tylko samochodzikami.



Brzmi zabawnie, nie? Zapewniam Wam, że jest to rozrywka pierwsza klasa!

łyżka do gry

Dla mieszkających w pobliżu Seattle - na dniach zaczynają się zawody ligowe (tak jest! Whirlyball ma nawet swoją ligę i mistrzostwa!). Dla graczy ligowych treningi wtorkowe są za darmo.

(+100 punktów do fajności za przynależność do ligii Whirlyball;)

6 komentarzy:

  1. Witajcie :) bardzo fajnie czyta się waszego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sorry za pytanie nie na temat, ale czy wiesz może które korpo informatyczne w stanach przyjmują na staże wakacyjne? Czy jest w ogóle jakakolwiek szansa na coś takiego? Niestety nie wiem gdzie szukać, może znasz chociaż jakąś stronę z ogłoszeniami? Jest ich oczywiście pełno, ale nie wiem, które są zaufane. Dodam jeszcze, że jestem na studiach 1 stopnia, nie jestem super wymiataczem ale coś tam umiem, pracuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej! Google, Facebook, Amazon na pewno przyjmują stażystów, nie wiem jak Microsoft, ale zakładam, że też.

      Usuń
  3. Cześć, wybacz, że tak od czapy piszę pod tym postem, ale nie mogę znaleźć do Was adresu emailowego, kontaktu, ani tu, ani na facebooku. Czy jest szansa na takowy? Mam kilka pytań, co warto zobaczyć w Seattle, najlepiej z dziećmi, bo mamy niedaleko i chcemy zobaczyć, czy wampiry i inne chirurgi nie grasują tam po ulicach. Pozdrawiam serdecznie z Vancouver :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej się z nami kontaktować przez wiadomości na FB, bo oboje je czytamy:)
      A w jakim wieku macie dzieci i ile dni planujecie tu spędzić?

      Usuń